ta-da, przedstawiam trzytygodniową przyczynę długiego nie-szycia ;)
nie mogłam się zdecydować na kolory filcu i dodatki do literek, zrobiłam więc takie całkiem od czapy :D
kołyskę wykonał i koniami;) przywiózł
Siwy Dym!
mam nadzieję, że niedługo wyczaruję trochę czasu na nadrobienie zaległości i zaległe wysyłki
PS niech się święci 7 maja! czyli druga rocznica :)